piątek, 6 grudnia 2013

Najgorsze prezenty dla faceta

blog o modzie
Najgorsze prezenty dla faceta
Dzisiaj Mikołajki!!!!! Ciekawa jestem, co kupiłyście swojemu facetowi.  Mam nadzieję, że nic z poniższych propozycji. Oto pięć najgorszych pomysłów na prezent dla faceta!!! Prezentuję to, co usłyszałam od kilku Panów :)






5. Skarpetki
Jesteś taki nudny... jak szary i monotonny jest ten nasz  związek... Przyjmij zatem ode mnie te oto skarpetki na znak mojego zanudzenia się z Tobą na śmierć. Moje drogie, skarpetki facetowi może kupić mama, ciocia, babacia, ale nie Wy.



4. Ramka ze zdjęciem
Skoro kupujesz facetowi ramkę i wsuwasz tam swoje zdjęcie domyślam się, że takiego w domu nie macie. No to jeszcze pół biedy. Gorzej jeśli macie - w takim razie Twój facet pomyśli, że domagasz się, aby ta piękna ramaka, z Twoją słiiiiit focią już jutro pojawiła się na jego biurku w pracy. Biedny żuczek...


3. Poradnik
Robi się coraz się ciekawiej. Krzysztof Ibisz pisał "Jak dobrze wyglądać po 40.", teraz blogerzy zaczynają panom doradzaać, jak powinni się ubierać. Książka 4 grudnia trafiła do księgarń. Wydawałoby się, że to mega pomysł na mikołajkowy prezent. Ale sam autor książki stwierdził, że dostaje maile, że to głównie Panie  kupują jego książkę. O zgrozo!!! Pewnie na prezenty mikołajkowe. Panowie na prawdę nie lubią, jak inny facet mówi im o czymś "o czym oni przecież doskonale wiedzą". 




2. Wizyta w SPA
Jeszcze tego brakowało!!! Jakiś czas temu moja koleżanka zafundowała swojemu ukochanemu taką właśnie przyjemność. Masaż gorącymi kamieniami - brzmi bosko! Ale tylko dla nas. Facet może podcza takiego masażu umrzeć z nudów, albo, co gorsza troszkę się sparzyć. I to dosłownie! 



1. Majtki ze Świętym Mikołajem 
Jeśli nie macie po 15 lat, zapomnij o czymś takim. Święty Mikołaj, renifery, czy też bałwanki, czy to na majtkach, czy też krawacie na prawdę nie sprawią mu przyjemności. No chyba, że pojawisz się na nich Ty.


Wszystkim Paniom i Panom życzę udanych Mikołajek!!!!

13 komentarzy:

  1. No tak, panowie nasi wszystko wiedzą najlepiej :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha skarpety, ramka, poradnik - wszystkie te rzeczy kiedyś dostałem i rzeczywiście nie były to prezenty, które wspominam to dzisiaj ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. taaaaaa!!!!! skarpetki rulez!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Angelika Barbara
    Dokładnie... haha

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe fajnie napisane! Ale co racja to racja :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze zostały kapcie

    OdpowiedzUsuń
  7. hahaha wszystkie trafione w sedno ! no i nieśmiertelne skarpetki lol

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak. Najgorsze co można zrobić to dać naszym mężczyznom typowo babskie prezenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdziwe do bólu :). Ja na szczęście nie miałam problemu z wyborem. Wiedziałam,czego mąż chce i potrzebuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój mężczyzna akurat chciałby dostać moje zdjęcie, ale sama nie uważam tego za dobry pomysł, więc zaskoczę go czymś innym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post! Zabawny i tak prawdziwy :) Masz przyjemny styl pisania, podoba mi się. Dodaję do obserwowanych!
    Życzę sukcesów i zapraszam do siebie, może też Ci się spodoba :)
    http://gosiabaszak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe dobry tekst!Tylko, ze niektórzy panowie to chyba donaszają jedna pare skarpetek (często dziurawych) tygodniami, Co czuć w autobusach zwłaszcza latem albo w szkołach na lekcji WF. Zatem kupować, drogie panie kupować. Skarpetek nigdy za duzo!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama kupiłam swojemu skarpetki i nie żałuję, w sumie przynajmniej mu się przydają

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania!!!!