środa, 10 października 2012

Mniej znaczy więcej nie tylko po szwedzku

Moi Drodzy, zgodnie z obietnicą nowy look - a w nim szwedzkie akcenty. Outfit typowo miejski, prosty, wręcz minimalistyczny. Czarny trapezowy płaszczyk idealnie współgra z beżową torebką. Szkoda, że nie macie możliwości dotknąć skóry, z której wykonana jest torba COS. Look uzupełniłam tylko dużymi okularami, ukochanymi przeze mnie botkami i rurkami, z którymi najlepiej komponuje się litera A mojego nowego płaszcza.

Mimo niezbyt wysokiej temperatury, postanowiłam także sfotografować dla Was butelkowo zielony sweterek. Kolor, krój, deseń, faktura - wszystko przemawiało za tym, że podczas zakupowego weekendu sweter stał się moim kolejnym "must have". 

Kochani, ze zniecierpliwieniem czekam na Wasze opinie, jak Wam się podoba mój najnowszy look. Mam nadzieję że przekonałam Was do cudu szwedzkiej mody.

Płaszcz: COS
Torebka: COS
Okulary: D&G
Buty: Nine West
Spodnie: J brand
Sweter: COS
Bransoletka: Bijooux

Fot: Dariusz Senkowski  (www.senkowski.blogspot.com)











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania!!!!