Są takie ubrania, które powodują, że gdyby szafa umiała się śmiać, to uśmiech miałaby przylepiony od brzegu do brzegu. A z pewnością, gdy zagości w niej wielokolorowy płaszczyk Jeremy'ego Scotta.
Jak wiecie Jeremy Scott od kilku sezonów współpracuje z marką Adidas. Jego oryginalne projekty można kupić także w Polsce. Od dawna miałam chrapkę na któryś z projektów pochodzących od tego amerykańskiego projektanta. Płaszczyk o kroju sukienki, który za chwilę ujrzycie, znalazłam w sklepie
Worldbox w warszawskiej Arkadii.
Jak każdy z projektów Jeremy'ego, także płaszczyk jest awangardowy, niebanalny i oczywiście wielokolorowy. Wnosi do szafy powiew świeżości, który nieodłącznie pojawia się zawsze tam, gdzie płaszcz. Powiem Wam, że naprawdę warto zainwestować - lekarstwo na chandrę jak znalazł. Bezcenne są także szczere uśmiechy, pojawiające się na twarzach przechodniów, w momencie, gdy tylko falbanka płaszczyka zaczyna falować tuż obok nich!!!!
W stylizacji do płaszczyka dorzuciłam geometryczne buty United Nude zakupione w sklepie
Shoes, które znacie z moich poprzednich stylizacji. Do tego duże futrzane nauszniki, torebka z masy perłowej, czarne obcisłe spodnie i kilka elementów biżuteryjnych. Zapraszam do komentowania mojej stylizacji.
Płaszcz_Jeremy Scott for Adidas (
Worldbox)
Spodnie_River Island
Torebka_kupiona na lotnisku we Frankfurcie
Nauszniki_Top Shop