sobota, 16 lutego 2013

Pastele! Już czas!

Myślałam, że już nic fajnego nie uda mi się upolować podczas tegorocznych wyprzedaży. Trzy dni temu przez zupełny przypadek zajrzałam do Orsaya w poszukiwaniu białej koszuli. I natknęłam się na jedyny egemplarz różowego płaszczyka, który za moment zobaczycie. Podbiegłam sprawdzić numer i.... nie wierząc własnym oczom, na metce ujrzałam 34. Płaszczyk pastelowy świetnie sprawdzi się podczas nadchodzącego przedwiośnia, już teraz są dni, kiedy pogoda mu sprzyja. Na uwagę zasługują modne w tym sezonie falbany. Pastelowy róż świetnie współgra z brązem. Połączyłam go zatem z brązowymi legginsami, kozakami i rękawiczkami, które znacie z moich poprzednich stylizacji. Do tego beżowa torebka typu kuferek. Bez biżuterii ani rusz - a ponieważ przy kołnierzu falbany, to w grę wchodzily tylko bransolety - najnowsze nabytki prosto od ISSI i By Dziubeka.


 













 
Płaszcz_Orsay
Torebka_Batycki
Buty_Venezia
Biżuteria_By Dziubeka i ISSI
Legginsy_H&M
Rękawiczki_Ko-moda.com

Zdjęcia_Darek Senkowski

sobota, 9 lutego 2013

Trochę musztardy poproszę

Futrzane kołnierze, zwłaszcza te kolorowe to kolejny modowy hit w tym sezonie. Idealnie mogą odświeżyć płaszcz, nawet ten sprzed kilku sezonów. Od jakiegoś czasu poszukiwałam takiego kolorowego futrzanego akcentu. Niestety nigdzie nie mogłam go znaleźć. Powiem Wam szczerze, że byłam już tak zdesperowana, że po jakimś czasie poszukiwań, nawet kolor nie miał dla mnie większego znaczenia. Po prostu musiało być kolorowe i już! Dlatego możecie sobie wyobrazić uśmiech, który pojawił się na mojej twarzy, jak któregoś dnia na musztardowy kołnierz natknęłam się w Orsayu - i to mocno przeceniony, kosztował jedyne 30 złotych.

Dla moich kurtek, płaszczy i swetrów stanowi teraz podwójnie modne wykończenie - nie dość, że futrzane, to jeszcze musztardowe. Od razu postanowiłam zobaczyć jak wygląda narzucone na płaszczyk, który kupiłam w ubiegłym sezonie. Płaszcz sam w sobie ma niebanalny krój, jednak jak wszystko, co często zakładamy, także i on po jakimś czasie troszkę mi się znudził. Teraz futerko idealnie go odnowiło. Do tej stylizacji wycisnęłam jeszcze trochę musztardy, a mianowicie postawiłam na rajstopy w tym właśnie kolorze. Do tego dorzuciłam torebkę Barady na złotym łańcuszku, skórzane rękawiczki i brązowe kozaki na wysokiej szpilce.


















Płaszcz_D&G
Torebka_Barada Sevilla kupiona w salonie Takie Buty 
Kołnierz_Orsay
Rajstopy_Gatta
Rękawiczki_Ko-moda.com
Buty_Venezia
Biżuteria_FLORart i By Dziubeka

Zdjęcia_Jacek Zamski

poniedziałek, 4 lutego 2013

W roli głównej Jeremy Scott

Są takie ubrania, które powodują, że gdyby szafa umiała się śmiać, to uśmiech miałaby przylepiony od brzegu do brzegu.  A z pewnością, gdy zagości w niej wielokolorowy płaszczyk Jeremy'ego Scotta.

Jak wiecie Jeremy Scott od kilku sezonów współpracuje z marką Adidas. Jego oryginalne projekty można kupić także w Polsce. Od dawna miałam chrapkę na któryś z projektów pochodzących od tego amerykańskiego projektanta. Płaszczyk o kroju sukienki, który za chwilę ujrzycie, znalazłam w sklepie Worldbox w warszawskiej Arkadii.

Jak każdy z projektów Jeremy'ego, także płaszczyk jest awangardowy, niebanalny i  oczywiście wielokolorowy. Wnosi do szafy powiew świeżości, który nieodłącznie pojawia się zawsze tam, gdzie płaszcz. Powiem Wam, że naprawdę warto zainwestować - lekarstwo na chandrę jak znalazł. Bezcenne są także szczere uśmiechy, pojawiające się na twarzach przechodniów, w momencie, gdy tylko falbanka płaszczyka zaczyna falować tuż obok nich!!!!

W stylizacji do płaszczyka dorzuciłam geometryczne buty United Nude zakupione w sklepie Shoes, które znacie z moich poprzednich stylizacji. Do tego duże futrzane nauszniki, torebka z masy perłowej, czarne obcisłe spodnie i kilka elementów biżuteryjnych. Zapraszam do komentowania mojej stylizacji. 


















Płaszcz_Jeremy Scott for Adidas (Worldbox)
Buty_Shoes
Spodnie_River Island
Torebka_kupiona na lotnisku we Frankfurcie
Rękawiczki_Ko-moda.com
Biżuteria_ISSI
Nauszniki_Top Shop


piątek, 1 lutego 2013

Moje nowe odkrycie Barada

Jak już zdążyliście się zorientować moją największą słabością są torebki. Jakiś czas temu odkryłam świetną markę Barada Sevilla. Ta hiszpańska firma ma już ponad 60 lat, w Polsce nie jest jeszcze tak popularna, a szkoda! A może i lepiej - decydując się na zakup torebki, którą za chwilę ujrzycie, miałam niemalże 100 procentową pewność, że nikogo z taką samą nie ujrzę.

Torebki Barada pierwszy raz zobaczyłam podczas modowej imprezy Warsaw Fashion Weekend. Oko zawiesiłam na takiej jednej czerwonej na złotym łańcuszku. Istne dzieło sztuki. Torebka przez długi czas nie mogła wyjść z mojej głowy. Gdy już prawie o niej zapomniałam, spacerując warszawską ulicą Mokotowską wstąpiłam do showroomu "Takie buty" i... była tam moja torebka. Teraz leży obok mnie i czeka na użycie jej w najbliższej stylizacji. Zobaczcie mój zakup i inne torby Barada Sevilla. Więcej zobaczycie na stronie www.baradaluxury.com. Jeśli któraś wpadła Wam w oko to kupicie ją online, albo właśnie w showroomie "Takie Buty" na ulicy Mokotowskiej 41.